Puste2 MENU
 | 
             Post oznacza uwolnienie naszej egzystencji od wszystkiego, co ją przytłacza, także od przesytu informacji – prawdziwych czy fałszywych – i od dóbr konsumpcyjnych, aby otworzyć drzwi naszego serca dla Tego, który przychodzi do nas ogołocony ze wszystkiego, ale „pełen łaski i prawdy” (J 1, 14): Syna Bożego, Zbawiciela.
            
             Z Orędzia papieża Franciszka na Wielki Post 2021, 1 
________________________________
             
Fake news, czyli w wolnym tłumaczeniu podróbka, falsyfikat, trefna prawda.  Sprzeczność sama w sobie.   Nieprawdziwa lub, co gorsza, częściowo nieprawdziwa wiadomość. Półprawda, czyli kolejny nonsens. 
              Informacja najczęściej zaprawiona sensacyjnym posmakiem. Rozpowszechnia się ją, by wprowadzić odbiorcę w błąd.  Autor fake newsa traktuje odbiorcę jak bezwolną plastelinę. Jak tumana, jak głupka. Modeluje jego świadomość, by go bezdusznie wykorzystać, by osiągnąć korzyść finansową, polityczną. By wytworzyć u odbiorcy ułudę prestiżu, by zapewnić sobie poklask, wrażenie wszechwiedzy, pełnej orientacji.
              Przed fake newsem możemy się bronić krzytyną krytycyzmu. Powinniśmy taką informację zdemaskować, zminimalizować lub wykluczyć jej zagrożenie i, co najważniejsze, nabyć ostrożności lub nawet nieufności wobec tego, kto ją rozpowszechnia. Nie trzeba pracochłonnego przygotowania. Możemy użyć wielu najprostszych, dostępnych dla każdego z nas  instrumentów obrony jak na przykład:
  • Rozważyć źródło (zrozumieć cele i intencje)
  • Czytać treść, nie tylko nagłówek (aby zrozumieć cały materiał)
  • Sprawdzić autorów, aby zweryfikować, czy są oni wiarygodni
  • Ocenić pomocnicze źródła (upewnić się, że podają te same informacje)
  • Sprawdzić datę publikacji (aby zobaczyć, czy informacje są trafne i aktualne)
  • Upewnić się, czy nie jest to żart, aby określić, czy nie mamy do czynienia z niewinną satyrą
  • Przemyśleć własne uprzedzenia (aby zobaczyć, czy nie wpływają one na nasz osąd)
  • Zapytać ekspertów (uzyskać potwierdzenie od niezależnych ludzi dysponujących wiedzą).
               No chyba, że odpowiada nam bycie bezwolną plasteliną...