Puste2 MENU
 | 
           
            1. Towarzysze podróży

            a) Które ze wspólnot parafialnych są najliczniejsze i dlaczego?
            Odpowiedź trzecia: Najliczniejsza wspólnota to ta złożona z wiernych niezrzeszonych, nienależących do wspólnoty. To ludzie, którzy pracują, uczą się, opiekują się bliskimi, rozwijają swoje zainteresowania, podróżują. To ludzie, którzy świadczą o swojej wierze w codziennych sprawach, w rozmowach z innymi, w “znoszeniu siebie nawzajem” (przepraszam, nie zacytuję dokładnie), we wspieraniu inicjatyw wobec tych, którzy cierpią.

            b) Które ze wspólnot parafialnych są najmniej liczne i dlaczego?

            c) Które ze wspólnot parafialnych przeżywają kryzys i dlaczego?

            d) Które grupy społeczne mogą czuć się zmarginalizowane w kościele i dlaczego?
            Odpowiedź pierwsza: Ludzie żyjący w niesakramentalnych związkach i po rozwodach - nie ma dla nich wiele przestrzeni (znam jedną jedyną taką wspólnotę w Warszawie).
O nich się nie mówi, a przecież połowa ludzi się rozwodzi wg statystyk.
            Odpowiedź druga: Widzę problem w negatywnym traktowaniu dwóch grup osób, nie uwzględnionych w protokole:
osoby, które przyjmują komunię św. na rękę
osoby niezaszczepione na COVID
            Jestem codziennie na mszy św. w różnych kościołach w Krakowie jak i poza Krakowem i muszę przyznać, że w naszej archidiecezji akurat ten problem, dziękować Bogu, raczej nie dotyczy zachowania księży, przynajmniej ja się z tym nie spotkałam, ale dotyczy części "ludu Bożego", niestety.
            Wspomniana w protokole polaryzacja poglądów różnych środowisk powoduje, że tworzą się sztuczne podziały w społeczeństwie, których być nie powinno - np. w jednym z krakowskich kościołów, gdzie byłam jedyną osobą przyjmującą komunię św. na rękę, jakaś kobieta wyszła na środek kościoła i nakrzyczała na mnie głośno, że grzeszę...
            Odpowiedź trzecia: Osoby z trudnych rodzin i w trudnych relacjach, np. ludzie czyj rodzic był przemocowy, narcystyczny; małżonkowie osób uzależnionych, przemocowych. Ci ludzie nie mają jak donieść swój ogromny ból i trud w wybaczaniu tym, którzy mieli nie ranić. Tymczasem są uciszani jakimś pobożnym wersetem, który nie daje im prawa bronić się przed atakami, psychicznymi lub fizycznymi, i w oczach kościoła lepiej, żeby cierpieli w ciszy niż zawalczyli o siebie
            Małżeństwa bez dzieci lub z niewielką liczbą dzieci. Księża bardzo chcą się wmieszać do takich par i dowiedzieć się, dlaczego mają taką liczbę dzieci a nie inną. Tymczasem jest to bardzo intymna kwestia między małżonkami, obarczona często trudnymi doświadczeniami, lękami. Małżonkowie są widziani jako cenni tylko jeśli przynoszą owoc w postaci dziecka, a najlepiej wielu dzieci. Ich wartość jako pojedynczego człowieka, jako kochającej się pary, jako członka społeczeństwa jest niedoceniana
                Osoby nieheteroseksualne i transpłciowe. Ich droga do świętości jest szczególnie trudna, istnieją mimo wszystko takie osoby, które podejmują się życia w czystości lub zmagają się z dysforią i nie sięgają po modyfikacje swojego ciała. Ale i takim osobom odechce się być w Kościele, który ich obraża, nazywa “tęczową zarazą”, traktuje podejrzliwie i chce na każdym kroku wypominać, żeby tylko te osoby nie nagrzeszyły w sferze seksualnej. Czyli znowu, Kościół (i kościoły z małej) nie interesują się pojedynczymi osobami, ich drogą i zmaganiami.

            e) Co można uczynić, aby każdy człowiek ochrzczony czuł się w Kościele, jak w domu?
            Odpowiedź pierwsza: Budowanie zaangażowania w życie parafii - nie tylko materialnego, ale też np. wspólne wydarzenia (np. koncert, wykład), wspólny wolontariat - do tego ludzi trzeba zapraszać. Robienie czegoś wspólnie zbliża ludzi do siebie.
            Odpowiedź trzecia: Chciałabym, aby i duchowni, i niektórzy zagorzali świeccy zrozumieli, że ludzie w Kościele są na różnych etapach swojego życia i swojej wiary. Żeby zamiast krzyczeć, co jest najlepszym rozwiązaniem dla danej grupy, nauczyła się najpierw słuchać i współczuć, wspólnie przeżywać historie tych osób. Chciałabym żeby była jakaś forma katechizacji osób dorosłych, bo różne nauczania możemy zapomnieć, albo nie wiedzieć z czego wynikają, a osobom dorosłym nie da się zamknąć ust prostym “bo tak już jest od wieków”. Chciałabym by była większa możliwość dyskusji, np. po Mszy spotkanie z księdzem i wiernymi, gdzie będzie można podzielić się swoimi przemyśleniami na temat czytań, Ewangelii.
 
            2. Słuchanie

            a) W jaki sposób Bóg przemawia do nas poprzez głosy, które czasami ignorujemy?
            Odpowiedź pierwsza: U nas w parafii zdecydowanie przez bezdomnych i potrzebujących. W nich najwyraźniej widzę Chrystusa.
            Odpowiedź trzecia: Wierzę, że poprzez łagodność i ciepło. Nawet napomnienie czy krytyka ma szansę dotrzeć i “zadziałać” w sercu człowieka tylko jeśli wiadomo, że napominający mówi to z troską, taktem i delikatnością.

            b) Czy, a jeśli tak, to w jaki sposób wysłuchiwani są świeccy, zwłaszcza kobiety i młodzi ludzie?
            Odpowiedź pierwsza: Ja akurat mam dobre relacje z proboszczem i czuję się wysłuchana jako kobieta i względnie młoda osoba, natomiast jako wolontariuszka w grupie innych wolontariuszy czuję się zaszczuta przez niektórych starszych, którzy postrzegają mnie jako zagrożenie, zło, a nie szansę.
            Odpowiedź trzecia: Nie są.
            Doświadczenie życiowe kobiet jest bagatelizowane, albo się im nie wierzy. Mężczyźni (księża i nie tylko) nadal uważają, że lepiej wiedzą, co kobieta ma myśleć i co ma robić w kwestiach typowo kobiecych, takich jak relacja romantyczna z mężczyzną, planowanie potomstwa, ciąża, zdrowie kobiece itp. Wielu nie chce przyjąć do wiadomości, że czasy się zmieniły i dla kobiet liczy się wiele ich ról i zadań. Niekoniecznie chcemy powielać stereotypowe wzorce. W rozmowie z niektórymi księżmi nie dano mi się wypowiedzieć i czułam protekcjonalne traktowanie, a wobec mojego męża - luźne i braterskie
Młodzi ludzie, z racji bardzo różnych doświadczeń, różnego grona znajomych, nie patrzą schematami, nie zgadzają się na proste wzorce i działanie bez zrozumienia powodów tegoż działania. Ale katechizacja młodzieży wyklucza dyskusje, rozmowy, a nawet możliwość, że ksiądz czegoś może nie wiedzieć lub musi sobie coś przypomnieć. Młodzi ludzie mający wątpliwości nie są szanowani, są uciszani lub co gorsza, przymuszani do praktyk wiary. To nie zatrzyma ich wiary, nie pomoże im wybrać Chrystusa całym sercem.

            c) Jak wygląda w Archidiecezji tolerancja wobec tych, którzy mają inne poglądy niż oficjalne
stanowisko Kościoła?
            Odpowiedź pierwsza: Sądząc po wypowiedziach oficjeli oraz braku działań integrujących, nie ma miejsca w kościele dla myślących inaczej.
            Odpowiedź trzecia: Źle wygląda. Próby wyrażania innych niż oficjalne poglądy są blokowane, ludzie są zawstydzani, a potem pozostawieni sami sobie. Sama się często zastanawiam, czy mogę być katoliczką, jeśli mam inne poglądy niż oficjalne stanowisko Kościoła, ale przecież wierzę w te same prawdy wiary? Wyznaję wiarę tymi samymi słowami całym sercem, wierzę w rzeczywistą obecność Chrystusa w Eucharystii itd.? Wierzę, że jestem. Ale nie czuję się zaproszona z moimi poglądami i wątpliwościami, nie traktuje się mnie i innych takich jak ja poważnie.
 
            d) Jaki jest wkład osób konsekrowanych we wsłuchiwanie się w głos Boga i Kościoła?
            Odpowiedź trzecia: Bardzo istotny. Kluczowi dla mojego życia duchowego, dla mojej wiary i nawrócenia byli duchowni, którzy z zaangażowaniem i pasją, ale i troską o człowieka przekazywali wiarę. Ich pomysł na homilie, na ubogacenie Liturgii, ich otwartość na rozmowę ze zwykłym wiernym są naprawdę godne podziwu. Szczególnie zakonnice i zakonnicy dla mnie wiodą prym w “zarażaniu” wiarą i zaangażowaniem, przy jednoczesnym szacunku do drugiego człowieka.
 
            e) Jaki jest zakres zabierania głosu przez mniejszości, a zwłaszcza osoby doświadczające ubóstwa, marginalizacji lub wykluczenia społecznego?
            Odpowiedź pierwsza: Jestem w takim miejscu, że staram się być ich głosem i słuchać ich. Jakoś tak Jan Kanty sprawił, że ostatnio przychodzi do mnie, do parafii wiele osób w ekstremalnie trudnych sytuacjach, którym staram się pomóc korzystając z zasobów parafii oraz swoich. Powierzają mi swoje historie i na tej bazie wiem, w którym kierunku działać, aby wziąć pod uwagę ich głos. Niestety oprócz mnie takie podejście ma niewiele osób i spotyka się ono z niezrozumieniem. A tu jest Chrystus.
            Odpowiedź trzecia: Tego głosu nie słychać. Nadal niektórym się wydaje, że polskie społeczeństwo to monolit. W moim rodzinnym mieście na homilii ksiądz obrażał ludzi z innych krajów i innego wyznania, a moja rodzina jest pierwszym pokoleniem imigrantów w Polsce. Jak mieliśmy się poczuć?!
            Osoby ubogie często nie chcą wychodzić przed szereg, szczególnie podczas takich wydarzeń jak śluby, pogrzeby, komunie. Są wciągnięte w masówkę, zobowiązane do dania kilkuset złotych na prezent, dekorację, ofiarę… Różne inicjatywy jak np. warsztaty dla małżeństw, kursy rozpoznawania płodności itp. też często są płatne, niektóre ze wskazaniem dokładnej ceny. Zatem część rodzin nie skorzysta z tego, albo będzie musiała się spotkać z upokorzeniem tłumaczenia się, dlaczego kilkadziesiąt złotych to dla nich dużo.
        Zastanawiam się, czy kościoły pomagają ludziom, którzy wyszli z więzień lub zakładów poprawczych. Na pewno są tacy ludzie wśród nas, a jakoś nie chcemy ich widzieć.
 
            3. Zabieranie głosu

            a) Co umożliwia lub utrudnia odważne, szczere i odpowiedzialne wypowiadanie się w
naszym Kościele lokalnym i w społeczeństwie?

            Odpowiedź pierwsza: Znowu z perspektywy mojej działalności w parafii. Mnie blokuje hejt, obgadywanie, absurdalne historie na mój temat, a nawet donoszenie proboszczowi,
ogólna niechęć starszego pokolenia do młodszego. To powoduje, że mam ochotę zrezygnować jakieś 15 razy w roku, bo moje nerwy są w strzępach
i wiem, że sporo osób przez niechęć innych może się wycofywać z działań  w parafii lub z lęku w ogóle ich nie podejmować.
            Odpowiedź trzecia: Na poziomie świeckim, niewiele. Na poziomie oficjalnym, tj. w rozmowach z księżmi, we wspólnotach problem jest taki, że kiedy otwieramy swoje serce i chcemy się podzielić bardzo osobistą refleksją, wątpliwością czy doświadczeniem, nie jesteśmy słuchani. Przerywa nam się, zaczyna jakiś poboczny wątek, ucisza nas albo proponuje się gotowe “złote rozwiązania”. Czyli najchętniej ci którzy mają wpływy pozostawili by wszystko jak jest i słyszeli tylko pozytywne głosy.
 
            b) Jakie są możliwości zabierania głosu osób świeckich w sprawach kościelnych?
            Odpowiedź trzecia: O ile mi wiadomo, możliwości takie są, jeśli się jest we wspólnocie lub jakoś związanym z funkcjonowaniem danego kościoła. “Zwykły człowiek” może co najwyżej umówić się na rozmowę indywidualną z księdzem czy osobą zakonną, ale nie każdy ksiądz ma na to czas (lub chce mieć na to czas).
            Jeszcze smutniejsze jest to, że kiedy świeccy zabierają głos, np. poprzez akcje typu Odzyskajmy Nasz Kościół (odbyła się 2 lata temu pod kurią), są z góry osądzani lub dostają sugestie, że lepiej żeby się modlili w ciszy i się nie afiszowali.

            c) Kiedy i jak udaje nam się powiedzieć to, co jest dla nas ważne?
            Odpowiedź trzecia: Kiedy nas się słucha, ale tak prawdziwie. Kiedy się nie przerywa, nie śpieszy z oceną i radą. Kiedy rozmowa jest na równi i nie boimy się, że nas zmieszają z błotem albo uznają za za mało wykształconych, by mieć własne zdanie.

            d) Jak funkcjonują relacje z systemem medialnym (nie tylko z mediami katolickimi)?
            Odpowiedź pierwsza: Mamy stronę internetową aktualną i facebooka dla celów informacyjnych.
            Odpowiedź trzecia: Jeśli chodzi o media katolickie, są media dla bardzo różnych odbiorców i każdy może wybrać to, co bardziej przemawia do jego duchowości lub zainteresowań.

Jeśli chodzi o inne media, to zwykle głośno jest o sprawach karalnych, np. księżach dopuszczających się molestowania. Pozytywnych przykładów i przesłań trzeba szukać specjalnie samemu.
 
            e) Kto przemawia w imieniu wspólnoty chrześcijańskiej i jak jest on wybierany?
            Odpowiedź trzecia: W przeważającej większości- duchowni, biskupi, czyli osoby wysoko w hierarchii kościelnej. Czasami osoby znane w mediach lub sieciach społecznościowych. Wybór biskupa jest określoną procedurą, do której niewiele mają dostępu świeccy, a ich wybór na głos chrześcijan jest jeszcze bardziej niejasny.
            Natomiast osoby prężnie przemawiające w sieci wybierają ich słuchacze lub widzowie. Im więcej ludzi ich ogląda lub słucha, tym do większego grona trafia przekaz tej osoby.

            4. Celebrowanie

            a) W jaki sposób modlitwa i celebracje liturgiczne inspirują i ukierunkowują nasze wspólne życie i misję w naszej wspólnocie?
            Odpowiedź trzecia: Określony rytm roku liturgicznego i zmiany z tym związane w liturgii dają nam możliwość przemyśleć na nowo obszary naszego życia, a także zrobić coś wspólnie, np. wesprzeć osoby uboższe na święta Bożego Narodzenia lub zorganizować wyjazd wakacyjny. Modlitwa, szczególnie wspólna sprawia, że się nie jest samemu w swoich prośbach, dziękczynieniach, przeprosinach.
 
            b) W jaki sposób modlitwa i celebracje liturgiczne inspirują najważniejsze decyzje?
            Odpowiedź trzecia: W celebracji liturgicznej najistotniejsze dla mnie w tej kwestii jest Słowo Boże, bo Ono do nas dociera i nas kształtuje. Modlitwa pomaga nam stawać w prawdzie przed Bogiem, takimi, jacy jesteśmy, nie ukrywając naszych potrzeb, niezrozumienia lub bezsilności nie raz. To otwarcie się pozwala Bogu wejść do naszego życia i prowadzić nas bliżej Niego.
 
            c) W jaki sposób krzewimy czynne uczestnictwo wszystkich wiernych w liturgii?
            Odpowiedź trzecia: W różnych kościołach do których uczęszczałam wierni mogli np. czytać czytania, modlitwę wiernych, zanosić dary, a także być szafarzami Eucharystii (rozdawać Komunię).
 
            d) Jaka przestrzeń jest dana na uczestniczenie w posłudze lektora i akolity?

            e) Jakie są mankamenty w celebracji i modlitwie w obszarze parafii, dekanatu i diecezji?
            Odpowiedź pierwsza: Nie wiem czy to mankament, ale w czasie liturgii można by regularnie wciągnąć w nią wiernych- np. w czytanie Słowa.
Ja rozumiem, że to zabieranie roboty lektorom, ale nadal mam wrażenie, że większość nie wie co czyta po co i dlaczego.
Po głowie też mi chodzi to, żeby podzielić funkcje podczas Mszy dla chłopców i dziewczynek.
            Odpowiedź druga: Papież Franciszek kilkakrotnie sugerował, że kazania wygłaszane przez księży muszą być krótkie (nawet określił, że to powinno być 10 min.) i pozytywne, nie mogą przypominać referatu czy wykładu i należy w nich używać słów, które rozpalają serca. Odnoszę wrażenie, że w naszej archidiecezji niewielu księży wzięło to sobie do serca - bywają kazania nie tylko przeraźliwie długie, ale stanowiące "worek rozmaitości", czyli mówiące o wszystkim i o niczym, nie tylko nie powiązane z czytaniami mszalnymi, ale teoretyczne, nie powiązane z naszym życiem, a już na pewno nie poruszające serc...
od pewnego czasu brakuje mi ogólnonarodowych lub przynajmniej diecezjalnych modlitw czy nowenn, inicjowanych dawniej przez biskupów, dotyczących ważnych dla Polski problemów - np. teraz, w trudnej sytuacji na naszej granicy, brakuje mi jakiejś ogólnonarodowej, albo przynajmniej diecezjalnej modlitwy za Ojczyznę i obrońców naszych granic.
Natomiast chciałabym mocniej wyakcentować to, co już jest w protokole:
w naszej parafii brakuje mi codziennych, choćby króciutkich homilii, które są np. w niektórych kościołach w centrum Krakowa, gdzie też bywam na codziennych mszach św.
mam też pragnienie większego trwania w ciszy i słuchania Pana Boga podczas adoracji, nasze słowa i pieśni mogą zagłuszyć to, co Pan Bóg chce do nas powiedzieć.
            Odpowiedź trzecia: Nie ma możliwości modlitwy spontanicznej, tj. modlitwa wiernych jest odczytywana z gotowej listy. Myślę że wierni mogliby też podejść (albo wziąć mikrofon) i powiedzieć swoją modlitwę, wtedy każdy na nabożeństwie wie, że modli się teraz o tego konkretnego człowieka i konkretnie w jego intencji.

            5. Współodpowiedzialni w naszej wspólnej misji

            a) W jaki sposób każda osoba ochrzczona jest powołana do uczestniczenia w misji
Kościoła?
            Odpowiedź trzecia: Jesteśmy powołani, by swoim przykładem, tj. swoim życiem, postawą, słowem świadczyć o miłości Boga do całego ludu.

            b) Co przeszkadza ochrzczonym w byciu aktywnymi w misji?   
            Odpowiedź trzecia: Formalizm. Np. w trakcie przygotowania do bierzmowania (indeksy), do ślubu (nie ufamy parom że wiedzą, na co się decydują, nie ufamy że skorzystają ze spowiedzi wtedy, kiedy w swoim sumieniu rozeznają grzechy ciężkie?). To jest atmosfera braku zaufania i tworzy to wrażenie, że na bycie chrześcijaninem trzeba zasłużyć, a to przecież nieprawda
Braki w katechizacji. Mówię to też o sobie, nie wytykam innym. Jest wiele spraw w nauce katolickiej, co do której nie mam pewności, kiedy i skąd się pojawiła.

            c) Jakie obszary misji są przez nas zaniedbywane?
            Odpowiedź trzecia: Często zaniedbywane jest miłowanie siebie zanim się nie umiłuje bliźniego. Są ludzie którzy od dawna nie byli u lekarza, bo szkoda im pieniędzy na siebie (a na sprawy ich dzieci im nie szkoda). Są ludzie którzy będąc z kilkorgiem dzieci nie odważą się poprosić o pomoc lub popilnowanie potomstwa, by móc wyjść razem jako para i zadbać o swoje małżeństwo, o które przecież ich dzieci nie zadbają. Są wreszcie ludzie, którzy cierpią psychicznie, ale nie zgłoszą się po pomoc, bo się wstydzą własnej słabości.

            d) W jaki sposób wspólnota wspiera swoich członków zaangażowanych w służbę na rzecz
społeczeństwa (zaangażowanie społeczne i polityczne, badania naukowe, nauczanie,
krzewienie sprawiedliwości społecznej, ochrona praw człowieka, troska o środowisko
itp.)?
            Odpowiedź trzecia: Myślę że wspiera. W Kościele polskim powstała inicjatywa Zranieni w Kościele, różne organizacje zakonne prowadzą jadłodajnie, noclegownie i punkty pomocy osobom bezdomnym i ubogim, zakonnice prowadzą często miejsca gdzie znajdują się Okna Życia. Na niektórych kościołach montowane są panele słoneczne, organizuje się akcje zbiórki makulatury...

            e) W jaki sposób Kościół pomaga tym członkom przeżywać ich służbę społeczeństwu w
sposób misyjny oraz w jaki sposób dokonuje się rozeznania wyborów związanych z misją
i przez kogo?
 
            6. Dialog w Kościele i społeczeństwie

            a)
W jakim stopniu różne osoby w naszej wspólnocie spotykają się, aby prowadzić dialog? Jakie są miejsca i środki dialogu w naszym Kościele lokalnym?
            Odpowiedź trzecia: Myślę że raczej unika się konfrontacji. W społecznościach protestanckich lub żydowskich dyskusje i różnice zdań są wspierane, a w katolickich przestrzeniach czasem się chce nie dyskutować, nie rozmawiać o spornych kwestiach w imię dziwnie pojętej jedności.
 
            b) Jakie są miejsca i środki dialogu w naszym Kościele lokalnym?
Odpowiedź trzecia: Wiem że kursy Alpha są miejscem dla pytających.
                c) W jaki sposób krzewimy współpracę z diecezjami sąsiednimi, wspólnotami zakonnymi na
danym terenie, stowarzyszeniami świeckich i ruchami itd.?
            Odpowiedź trzecia: Różni działacze są zapraszani w jakiejś słusznej sprawie, np. zbiórki na rzecz hospicjum, ale też bardzo prozaiczne rzeczy jak kiermasze produktów od lokalnych wytwórców też są dobre i pozytywne!
                d) W jaki sposób są rozwiązywane różnice poglądów, konflikty i trudności (na jakie szczegółowe kwestie w Kościele i społeczeństwie powinniśmy zwrócić większą uwagę)?
            Odpowiedź trzecia: Kwestia planowania rodziny w szczególności jest czymś bardzo dziwnym. Większość rodzin katolickich używa różnych środków antykoncepcyjnych, w poszanowaniu swojego małżonka i w zgodzie ze sobą. Tymczasem w Polsce kościół negatywnie się wypowiada o takich osobach i uważa, że Naturalne Metody Planowania rodziny są świetne w każdym przypadku. Otóż nie są, nawet dla bardzo zaangażowanych w naukę par. Niewidoczna jest perspektywa kobiety w tym, jak się przeżywa okresy abstynencji. Podczas gdy w innych krajach katolickie wspólnoty szanują decyzję małżonków co do tego, jak planują swoje rodziny, polskie wspólnoty działają na zasadzie “ta jedyna metoda musi ci przypasować, jeśli nie, to przykro nam, nie współżyj z małżonkiem jeśli nie chcesz mieć dzieci i tyle”. Kościelne podejście do seksualności małżonków musi się zmienić, musi być więcej zaufania do małżonków i do kobiet w szczególności. Niezrozumienie świeckich (i wielu duchownych też) wobec konkluzji Humanae Vitae była żywa w połowie ubiegłego wieku i trwa do dziś. Nie piętnujmy tych par, którym naturalne metody nie pasują do ich zdrowia, życia, trybu rodziny i potrzeb bliskości.
            Mieszanie się w politykę. Polityka dzieli ludzi, a decyzje polityczne nie zawsze mają przewidywalne skutki i nie zawsze takie, jak chcemy. Nie mówmy z ambony na kogo wierni mogą głosować, a na kogo nie. Nie forsujmy jedynych słusznych partii, ustaw. Nie zbierajmy podpisów pod projektami które mają trafić do sejmu. Spotkajmy się w kościele dla Boga, nie dla uprawiania polityki i uzyskiwania wpływów i władzy.
            Religia w szkołach. Rodzice nie mają żadnej kontroli nad tym, co zobaczy lub usłyszy ich dziecko na lekcji religii w szkole. Ja jako rodzic nie chcę, by lekcje religii mojego dziecka były źródłem lęku, bo np. zobaczy film z egzorcyzmów. Uważam też, że wiary, jako czegoś bardzo nienamacalnego, nie da się przekazać w 45 minut zajęć w szumnej dużej klasie szkolnej. A formułki, modlitwy i tajemnice Różańca są tylko formą wyrazu wiary, nie sprawią że umiejący je na pamięć uczeń będzie miał wiarę w sercu. Dodajmy, że po szkolnych lekcjach dzieci mają znikomą wiedzę o Biblii (nawet o Nowym Testamencie, o Starym nie wspominając), o Katechizmie, o soborach i o wnioskach płynących z encyklik papieży XX i XXI wieków. Może jednak, w obliczu niezadowolenia rodziców i dzieci tymi lekcjami, lepiej wrócić to katechezy przykościelnej? W szczególności mniejsze grupy i większe zaangażowanie rodziców byłoby lepsze.
            e) Jakie doświadczenia dialogu i wspólnego zaangażowania mamy z wyznawcami innych religii i z osobami bez afiliacji religijnej (w jaki sposób Kościół prowadzi dialog i uczy się od innych instytucji społeczeństwa: świata polityki,ekonomii, kultury, społeczeństwa obywatelskiego i ludzi żyjących w ubóstwie)?
            Odpowiedź trzecia: Kościół nie prowadzi dialogu. Kościół nie był i nie jest gotowy przyjmować, że się myli, szczególnie jeśli chodzi o naukę. Nawet o naukę o człowieku. Kościół podejrzliwie patrzy na psychiatrię i psychologię. Chcąc ograniczyć aborcję, nie chce przyjąć do wiadomości, że społeczeństwa które jej nie zakazują, a oferują dobrą opiekę zdrowotną, ciążową i perinatalną mają niższe wskaźniki tejże aborcji. Kościół woli sprzyjać bogatym i wpływowym, bo będzie wtedy z tego coś miał (dotacje, dary, obecność w mediach). Z pokrzywdzonymi i niedołężnymi jest na ostatnią chwilę.

            7. Ekumenizm
 
            a) Jakie relacje ma nasza wspólnota kościelna z członkami innych tradycji chrześcijańskich i
wyznań?
            Odpowiedź trzecia: Osobiście mam w mojej pracy grupę chrześcijańską, gdzie razem czytamy Pismo i rozmawiamy o tym, co przeczytaliśmy, zadajemy pytania, jest nas kilkoro, ale jesteśmy różnych chrześcijańskich denominacji. W Krakowie są też dni ekumeniczne. Bardzo ciężko jest dotrzeć np. do jakiegoś rabina albo imama, a chętnie bym usłyszała, co i jak działa w judaizmie czy islamie.
 
            b) Co nas łączy i jak razem podążamy?
            Odpowiedź trzecia: Chrześcijan łączy Chrzest i Pismo (choć wiem że protestanci nie mają wszystkich ksiąg), ale też łączy Duch Św., do którego się modlimy. Podążamy razem, żyjąc Pismem, próbując się nawracać i zmieniać się wraz z Jego lekturą. Z judaizmem i islamem z pewnością łączą nas fragmenty ksiąg Starego Testamentu.
 
Ale też łączy nas troska o drugiego człowieka.
 
            c) Jakie owoce przyniosło nam wspólne podążanie?
            Odpowiedź trzecia: Mnie i myślę że i mojej grupie w pracy- podtrzymuje mój zapał do wiary choć zadań i obowiązków mam dużo. Pomogło też zadawać sobie pytania o to, w co ja wierzę i dlaczego i pogłębić wiedzę. Albo się posiłować ze sobą w kwestiach, których nie wiem lub nie rozumiem. Nauczyło też rozmawiać o spornych kwestiach w atmosferze ciekawości i szacunku.

            d) Jakie są trudności we wspólnym podążaniu?
            Odpowiedź trzecia: Pewne rzeczy nas kardynalnie różnią, np. kościoły prezbiterańskie wierzą w predystynację- taka zupełnie inna perspektywa sprawia, że całe podejście do wiary, ale też do tego, kim jest Bóg, Chrystus, może nas poróżnić. Chyba że przyznamy, że ktoś z nas może się mylić, albo nie wiedzieć wszystkiego.

            e) Jak możemy zrobić następny krok we wspólnym podążaniu naprzód?
            Odpowiedź trzecia: Czytajmy Biblię. Indywidualnie, ale też wspólnie. Poznajmy różne perspektywy chrześcijańskie.
 

            8. Władza i uczestnictwo

            a) Kościół synodalny jest Kościołem uczestniczącym i współodpowiedzialnym (w jaki
sposób nasza wspólnota kościelna określa cele, do których należy dążyć, drogę do ich
osiągnięcia i kroki, które należy podjąć?

            b) W jaki sposób sprawowana jest władza lub zarządzanie w naszym Kościele lokalnym?
            Odpowiedź pierwsza: Tradycyjnie ksiądz proboszcz pewnie we współpracy z rada parafialną, choć nawet nie wiem kto w niej jest i dlaczego.

            c) W jaki sposób praca zespołowa i współodpowiedzialność są realizowane w praktyce? (w
jaki sposób i przez kogo przeprowadzane są ewaluacje?);
            Odpowiedź pierwsza:
Nie wiem nic o ewaluacji np. pracy naszego zespołu. Nie ma też standaryzacji obsługi podczas dyżurów, np. określenia funkcji i ilości osób oraz stałych zespołów. Powoduje to brak współodpowiedzialności, brak pomysłu i planu. "Jakoś to będzie, bo od lat jakoś to jest" nie buduje poczucia misji.

            d) Jak są promowane posługi i odpowiedzialność świeckich (czy mamy owocne doświadczenia synodalności na poziomie lokalnym?
            Odpowiedź pierwsza:
Zgodnie z Chryzmatem Jana Kantego pomoc potrzebującym to jest to co ostatnio wysunęło się na pierwszy plan- jest to promowane, ale wciąż potrzeba więcej otwartości na ubogich, ale tez na wciąganie parafian w tę działalność- zaproszenie do uczestnictwa, wolotantariatu, ale tych co są związani z parafią
            Odpowiedź trzecia: Może coś przegapiłam, ale nie dowiedziałam się, kiedy mogę się wypowiedzieć i gdzie. Uczestniczyć mieli wszyscy wierni, a zwołano radę kilkunastu osób.
 
            e) Jak funkcjonują organizmy synodalne na poziomie Kościoła lokalnego (Rady Duszpasterskie w parafiach i diecezjach, Rady Kapłańskie itd.)?
            Odpowiedź trzecia: Nawet nie wiem, jakie te organizmy są, z czego się składają, nikt mi nie powiedział.

            9. Rozeznawanie i podejmowanie decyzji

            a) Jakie metody i procesy stosujemy w podejmowaniu decyzji i jak je można ulepszyć?

            b) Jak krzewimy branie udziału w podejmowaniu decyzji w strukturach hierarchicznych?

            c) Czy nasze metody podejmowania decyzji pomagają nam słuchać całego Ludu Bożego?

            d) Jaki jest związek między konsultacją a podejmowaniem decyzji i jak to realizujemy w
praktyce?

            e) Jakich narzędzi i procedur używamy, aby promować przejrzystość i możliwość rozliczenia
(jak możemy wzrastać we wspólnotowym rozeznawaniu duchowym)?

            10. Formowanie się w synodalności

            a)
W jaki sposób nasza wspólnota kościelna formuje ludzi, aby byli bardziej zdolni do
„podążania razem”, słuchania siebie nawzajem, uczestniczenia w misji i angażowania się
w dialog?
            Odpowiedź trzecia: Do angażowania się w dialog nie zachęca się zbytnio, co najwyżej po to, by kogoś “nawrócić” na katolicyzm. Jak już wspomniałam, gorliwi i wpływowi w Kościele nie umieją słuchać innych od siebie, przerywają, nie szanują, czasem nawet wyśmiewają lub próbują zakrzyczeć, zawstydzić. Podążanie razem ma zatem najwidoczniej wyglądać jak brak różnicy perspektyw, opinii, podejścia, nawet wrażliwości.

            b) Jaka formacja jest oferowana, aby wspierać rozeznawanie i sprawowanie władzy w sposób
synodalny?

            c) Co należy jak najszybciej zmienić w Kościele Krakowskim?
            Odpowiedź trzecia: Wróćmy do katechez przy parafii! W małych grupkach, na spokojnie, bez niepotrzebnego szumu, przekrzykiwania się. Czytajmy Pismo i dzielmy się przemyśleniami!

            d) Jak poprawić atmosferę w parafii i dekanacie?
            Odpowiedź trzecia: Może spotkania po Mszy (chociaż jednej lub dwóch) na coś do picia, ciastko? Na zwykłe pogawędki, na zapoznanie się.
 

            e) Co jest mocną stroną Archidiecezji Krakowskiej, duchowieństwa, wiernych świeckich?
Odpowiedź trzecia: Szeroka oferta dla studentów, dobre kursy przedmałżeńskie, inicjatywy dla małżeństw i par, Msze w wielu językach.
 
          Podsumowanie dokonanie przez osobę udzielającą pierwszej odpowiedzi:
       Nie wypowiadam się na większość pytań, bo nie wiem. Odnoszę się do swoich subiektywnych doświadczeń w grupie parafialnej, w parafii i tego co słyszę i widzę u ludzi wokół.
Nie ukrywam, że mój osąd może wynikać z pewnego zmęczenia wbijanymi mi szpilkami i rzucanymi kłodami pod nogi.
Nie wiedziałam, że działalność 3-4 osób w wieku mojej babci może tak bardzo wpływać na stan moich nerwów. Nie wiem czy nie wymięknę w pewnym momencie i ile jestem w stanie przyjąć negatywnych opinii i żali na mój temat. Jestem chyba za miękka.

               
            I. Faza korespondencyjna.

            Po otrzymaniu kwestionariusza ankiety z kurii do przedyskutowania rozesłaliśmy 4 listopada 2021 roku wszystkim członkom rady powierzony materiał. Poprosiliśmy, by zapoznali się z treścią tez i wskazali w których obszarach tematycznych dyskusji chcieliby uczestniczyć. Aktualnie rada liczy 25 członków. Odseparowaliśmy księży, co dało nam liczbę 22 członków. 14 spośród 22 członków odpowiedziało na przesłaną korespondencję. Należy rozumieć, że członkowie, którzy nie odpowiedzieli w wyznaczonym czasie (8 osób) uchylili się od udziału w dyskusji. Nadesłane odpowiedzi pomogły nam ustalić porządek dyskusji:
- obszar piąty zyskał do dyskusji największą liczbę dyskutantów - 4 osoby
- obszary drugi, trzeci, szósty i dziewiąty - na nie wskazały po trzy osoby spośród respondentów
- obszar czwarty i ósmy cieszyły się zainteresowaniem po dwie osoby każdy
            Poprosiliśmy wszystkich zgłaszających wstępną chęć w dyskusji, by przeglądnęli jeszcze raz zakres pytań wybranych przez dyskutantów i stawili się w piątek, 12 listopada o godzinie 19.30 w sali spotkań na plebanii w celu przedyskutowania zaproponowanych tematów. Nie mogących uczestniczyć w spotkaniu poprosiliśmy o wypowiedzi mailowe.

            II. Faza dyskusyjna.

     W zapowiedzianym spotkaniu wzięło udział ostatecznie 11 osób nie licząc proboszcza jako gospodarza spotkania i protokołującego przebieg dyskusji. Kolejnych dwoje członków rady nadesłało swe pisemne wypowiedzi. Nadto spośród grup parafialnych, które zostały poinformowane o możliwości udziału w dyskusji na temat pytań zawartych w ankiecie synodalnej jedna grupa młodych, określająca siebie jako Duszpasterstwo Akademickie przy parafii św. Jana Kantego podjęła dyskusję na tematy poruszone w pytaniach ankietowych. Jeden z członków Rady, który jest jednocześnie członkiem powyższej grupy młodych zreferował przebieg wcześniejszej dyskusji młodych. Spotkanie rozpoczęliśmy modlitwą do Ducha Świętego i Patronów Archdiecezji których wskazał w homilii na rozpoczęcie etapu diecezjalnego Metropolita Krakowski Arcybiskup Marek Jędraszewski (17.10.2021) Zakończyliśmy Apelem Jasnogórskim jako wyrazem jedności z papieżem Franciszkiem i z wszystkimi wierzącymi uczestniczącymi w obradach Synodu. Wypowiedzi ustne i na piśmie zostały włączone w ogólne, poniższe opracowanie odpowiedzi na pytania ankietowe w ramach Synodu o synodalności.

            1. TOWARZYSZE PODRÓŻY

            1. a. które ze wspólnot parafialnych są najliczniejsze i dlaczego?
            W parafii św. Jana Kantego najliczniejszą grupą parafialną jest Żywy Różaniec, co wynika ze specyfiki tejże (na jedną różę powinno składać się 20 osób) a róż w parafii mamy 10. Nawet jeśli w poszczególnych różach brakuje po kilka róż, można śmiało utrzymywać, że Żywy Różaniec skupia obecnie około 150 osób. Nie należy jednak przeceniać atutu liczebności tej grupy mając na uwadze zaawansowany wiek większości uczestników. Stąd aktualna troska o założenie róż wśród średniego pokolenia i młodzieży (dwie spośród 10 róż, 30 spośród 150 osób)

            1. b. które ze wspólnot parafialnych są najmniej liczne i dlaczego?
            Najmniej liczny jest bodaj Parafialny Odział Akcji Katolickiej. Skupia pięć osób w wieku 75 + które w większości borykają się z piętnem starości, z przewlekłymi schorzeniami i nie mają następców w młodszych pokoleniach.

            1. c. które ze wspólnot parafialnych przeżywają kryzys i dlaczego?
            Podobny problem, czyli postępująca starość dotyczy Honorowej Straży Najświętszego Serca Pana Jezusa i Rodziny Radia Maryja. Składają się one z emerytów i stanowią hermetyczne grono, które nie potrafi otworzyć się na nowych członków z młodszych pokoleń. Zaś orkiestra parafialna i schola dziecięca Boże Nutki po okresie ostrej izolacji w stanie pandemii nie znalazły w sobie odwagi, by wrócić do cotygodniowych spotkań stacjonarnych. Zastanawia trwanie rodziców scholistek i ministrantów przy decyzji odmownej co do posyłania ich na zajęcia w salce parafialnej przy jednoczesnym uwolnieniu możliwości spotkań w innych salkach rozmaitych kursów, czy warsztatów
            Zwiastunem wychodzenia z kryzysu przynajmniej wśród dzieci może być zajmująca, godna rozpowszechnienia inicjatywa podjęta przez katechetkę przygotowania Jasełek w postaci filmu, możliwego do zdalnej publikacji.

            1. d. które grupy społeczne mogą czuć się w Kościele zmarginalizowane i dlaczego?
            Prawdopodobieństwo poczucia marginalizacji mogą przeżywać następujące grupy osób:
- osoby po 26. roku życia (kończące udział w duszpasterstwie akademickim i nie znajdujące opieki przez szczątkowo funkcjonujące duszpasterstwo rodzin)
- osoby uczęszczające do tej pory na Msze św. w rycie trydenckim po motu proprio papieża Franciszka Traditionis custodes (2021) do chwili uregulowania ich obecności w kościele i możliwości korzystania z praktyk w wybranym przez siebie rycie na poziomie diecezjalnym, choć należy również rozumieć wagę postanowień powyższego dokumentu, czyli zaznaczyć, że do udziału w liturgii w języku łacińskim wskazana byłaby gruntowna znajomość języka łacińskiego (ktoś, kto nie podjął osobistego wysiłku, nie ma lub ma ograniczne prawo protestu i wymagań); należy też rozumieć, że ktoś, kto odrzuca dokumenty Soboru Watykańskiego II - przez swoje osobiste decyzje doprowadza do marginalizacji swej obecności we współczesnym Kościele.
- osoby o orientacji homoseksualnej z powodu braku wiedzy o ośrodkach w Kościele, w których mogą otrzymać wsparcie moralne i sakramentalne.
- osoby nie mające odwagi włączyć się do funkcjonujących w parafii grup, poszukujące wykraczającego poza posługę sakramentalną, osobistego kierownictwa duchowego, wymagające cierpliwości, kompetencji i poświęcenia.
- osoby, które oczekiwały pomocy materialnej, psychologicznej czy duchowej, a błędnie zakwalifikowane do grona wyłudzających i natrętów nie znalazły jej w parafii.

            1. e. co można uczynić, aby każdy człowiek ochrzczony czuł się w Kościele jak w domu?
            Zakładać niewielkie, kilkuosobowe wspólnoty z liderem gotowym do osobistego świadectwa o nawróceniu, towarzyszenia w nawróceniu uczestników, z posługą umożliwiającą głębokie i intensywne doświadczenie religijne. Z chęcią docenienia, zauważenia i włączenia do Kościoła przychodzących i potraktowania ich jak braci. Z formacją pozwalającą pogłębić znajomość Słowa Bożego i prawd wiary. Z odwagą zaangażowania misyjnego (wyjścia naprzeciw tych, którzy są daleko aby przyciągnąć ich na nowo do Kościoła, zachęcić do powrotu) por. Aparecida, V Ogólna Konferencja Episkopatów Ameryki Łacińskiej i Karaibów. Dokument Końcowy, Wydawnictwo Przystanek Jezus, 2014, s. 115n.
            Wszystko to stanie się możliwe, o ile znajdą się osoby podejmujące taką misję wśród duchownych i świeckich oraz znajdzie się czas po wykonaniu przez nie podstawowych obowiązków duszpasterskich i zawodowych.

            2. SŁUCHANIE

            2.a. W jaki sposób Bóg przemawia do nas przez głosy, które czasami ignorujemy?
            Paradoksem jest to, że najbardziej zignorowanym głosem Boga może się okazać Jego interwencja, sugestia, naprowadzenie, porada jakiej udziela nam w sposób bezpośrednio skierowany do konkretnej osoby, w sposób nadprzyrodzony, nienamacalny, nieuchwytny za pomocą zmysłów. Mamy obawy o wykluczenie środowiskowe, po zaprezentowaniu takiego osobistego objawiania, nie mamy osobistego doświadczenia, aby umieć odpowiedzieć na nie, mamy inaczej skonstruowaną umiejętność percepcji, która czyni nas obojętnymi na taką inicjatywę ze strony Boga.

            2.b. czy, a jeśli tak, to w jaki sposób wysłuchiwani są świeccy, zwłaszcza kobiety i młodzi ludzie?
            Raczej są wysłuchowani. Parafia jest postrzegana jako otwarta, traktująca poważnie oddolne inicjatywy wiernych w granicach możliwości i kompetencji odpowiedzialnych duszpasterzy.
W skład rady parafialnej (aktualnie 25 osób) wchodzi 10 kobiet w różnym wieku i  11 młodych, którzy nie przekroczyli, bądź w niewielkim stopniu przekroczyli 40-sty rok życia. Wszyscy oni są w pełni uprawnionymi członkami rady, mającymi prawo swobodnej wypowiedzi i głosowania przy decyzjach podejmowanych gremialnie. W wypadku decyzji odmownej każdy członek rady i parafianin może liczyć na jej uzasadnienie.
            Choć nie brakuje też obaw ze strony duchownych ogólnie w Kościele co do kontaktu z kobietami i dziećmi wobec presji społecznej związanej z przypadkami pedofilii duchownych.
            Co jakiś czas pojawiają się również skargi na protekcjonalne traktowanie kobiet-studentek przez duchownych nauczycieli akademickich na uczelniach katolickich. Trudno powiedzieć na ile uzasadnione i znajdujące potwierdzenie w rzeczywistym zachowaniu wykładowców.  

            2.c. jak wygląda w Archidiecezji tolerancja wobec tych, którzy mają inne poglądy niż oficjalne stanowisko Kościoła?
            Niepokoją przypadki nadmiernej, źle pojmowanej tolerancji:
- dla żyjących w związkach niesakramentalnych (niepokój o zbyt pobłażliwe dopuszczanie ich do życia sakramentalnego)
- dla pedofilii duchownych (tolerowanie przestępstw, czego wyrazem było dopuszczanie do spełniania posługi duszpasterskiej po podejrzeniu przestępstwa)
- pobłażliwe przyjmowanie do seminarium osób, które nie kryły swej orientacji homoseksualnej.

            3. ZABIERANIE GŁOSU

            3.a. co umożliwia lub utrudnia odważne, szczere, i odpowiedzialne wypowiadanie się w naszym kościele lokalnym i w społeczeństwie?
            W społeczeństwie utrudnia je polaryzacja poglądów środowisk stymulowana w znacznej mierze przez media oraz przez publiczne debaty i wystąpienia polityków.
            W Kościele? Podobnie, liderzy grup (zarówno duchowni jak i świeccy) zwłaszcza ci o mocnej osobowości, próbują przedstawiać wspólnoty, jako najwłaściwszą receptę na wszystkie potrzeby poszukujących. Trudno w takim wypadku nie odnieść wrażenia o słabym wyczuciu służenia w rozmaitości jednemu Panu. Nie brakuje przypadków rywalizacji pomiędzy grupami. Podbierania sobie nawzajem uczestników, czy przeciągania ich na własną stronę.
            Poważnym problemem jest też (wśród duchownych jak i wśród świeckich) ostentacyjne, nierzadko permanentne, krytykanctwo innych jak również krzywdząca, powierzchowna klasyfikacja, szufladkowanie tych, którzy zdobyli się na szczerą otwartą wypowiedź.
            Niekorzystnie, co oczywiste, wpływa też rozmijanie się deklaracji i zapewnień prezentowanych przez hierarchów ze stylem życia, który prowadzą oraz opieszałość, czy tym bardziej brak podejmowania odważnych decyzji, które byłyby przekonywującą odpowiedzią na wcześniej odważnie wyrażone oczekiwania. 
            Przekonuje natomiast i budzi zaufanie otwarta, daleka od opiniowania, owszem empatyczna postawa duszpasterzy. Duże znaczenie ma też transparentność i regularność informacji finansowych wobec ofiarodawców finansujących przedsięwzięcia jak również przejrzystość i uczciwość informacji z przebiegu spotkań rady parafialnej.

            3.b. Jakie są możliwości zabierania głosu osób świeckich w sprawach kościelnych?
            Wydaje się, że obecnie znaczne, dzięki funkcjonującej radzie parafialnej. Parafianin, jeśli odczuwa trudność z ujawnieniem swego punktu widzenia, nie musi zabierać głosu osobiście. Może to uczynić w dialogu z duszpasterzami przez swojego reprezentanta z rejonu, który jest członkiem rady parafialnej.

            3.c. kiedy i jak udaje się powiedzieć to, co jest dla nas ważne?
            Podczas indywidualnych rozmów z księżmi. Dla uczestników grup podczas stałego towarzyszenia duchownego jako opiekuna grupy. Nie należy też umniejszać roli spotkania parafianina z duszpasterzem w kancelarii parafialnej, ani kontaktu telefonicznego czy mailowego, który zwykle przygotowuje osobiste spotkanie.
            3.e. kto przemawia w imieniu wspólnoty chrześcijańskiej i jak on jest wybierany?
            Rada parafialna spełnia rolę łącznika pomagającego w konwersacji pomiędzy duchownymi i parafianami. Kadencja rady trzyletnia. Wybory członków rady pierwszej kadencji (2019) podane do publicznej wiadomości, z możliwością wpływu parafian na wybór reprezentantów. Regularne, kwartalne spotkania rady. Rzetelna informacja z przebiegu spotkania podana do publicznej wiadomości.

            4. CELEBROWANIE

            4.a  w jaki sposób modlitwa i celebracje liturgiczne inspirują i ukierunkowują nasze wspólne życie i misję w naszej wspólnocie? oraz
            4.b. w jaki sposób modlitwa i celebracje liturgiczne inspirują najważniejsze decyzje?
            Jak to wcześniej określiliśmy brakuje opieki duszpasterskiej wobec młodych na progu życia zawodowego (zarówno wobec samotnych jak i małżeństw, czy młodych rodzin). Osobną sprawą jest to, czy oni znaleźliby czas na korzystanie z opieki duszpasterskiej i czy zechcieliby z niej skorzystać. Ważne jest to, żeby być przygotowanym   na spotkanie z nimi na posługę wobec nich, żeby, gdy przyjdą do kościoła nawet okolicznościowo i sporadycznie, żeby mieli poczucie, że są oczekiwani i że znajdą to, czego oczekują. Wydaje się, że taką pigułką odnowy duchowej, odbudowania świeżości ducha mogłaby być codzienna lapidarna, trzyminutowa homilia, pozbawiona specjalistycznego języka teologicznego, wykluczająca zaciemniającą wielowątkowość, prosto i komunikatywnie pozwalająca zgłębić jedno praktyczne zagadnienie dotyczące życia i wiary chrześcijanina.
            Wydaje się również uzasadnione przygotowanie przynajmniej co jakiś czas w ramach spowiedzi przedświątecznej lub rekolekcyjnej nabożeństwa pokutnego, podczas którego mielibyśmy okazję dowiedzieć się w praktyce jak wypełnić wszystkie warunki dobrej spowiedzi.

            4. c. w jaki sposób krzewimy czynne uczestnictwo wszystkich wiernych w liturgii? i
            4. d.  jaka przestrzeń jest dana na uczestniczenie w posłudze lektora i akolity?
            Wierni sami potrafią się upomnieć o włączenie ekranu z tekstem pieśni pod nieobecność organisty czy o możliwość czytania Słowa Bożego. Sami też potrafią zagospodarować czas adoracji Najświętszego Sakramentu zarówno modlitwą wspólną, głośną, animowaną jak również modlitwą osobistą w ciszy. Mają po temu wiele okazji w życiu liturgicznym tygodnia, czy miesiąca w parafii.
            Parafia korzysta również z posługi 4 nadzwyczajnych szafarzy Eucharystii rozdających komunię świętą wiernym. Rokrocznie przypominamy wiernym o możliwości przygotowania kolejnych nadzwyczajnych szafarzy w ramach diecezjalnego kursu nadzwyczajnego szafarza Eucharystii.
            Wydaje się, że jest, wprawdzie jednostkowe, ale stałe zainteresowanie wiernych przyjęciem stałego diakonatu. Gdyby archidiecezja podjęła przygotowanie stałych diakonów do święceń, znalazłoby się natychmiast w naszej parafii dwóch kandydatów.

            4.e. Jakie są mankamenty w celebracji i modlitwie w obszarze parafii, dekanatu i diecezji?
            W parafii:
            - Istnieje obawa, iż przystępujący do spowiedzi świętej podczas niedzielnej Mszy św. w nikłym stopniu uczestniczą czynnie we Mszy św.
            Wobec braku możliwości spowiadania w niedzielę poza Mszą św. (osiem Mszy św.) należy zachęcać wiernych do spowiedzi w tygodniu, zwłaszcza pół godziny przed Mszą św. wieczorną.
            Należy też na katechezie uświadamiać wiernym, że skoro podczas jednej Mszy św. przybyli do świątyni na spowiedź, to w kolejnej powinni wziąć udział czynny i w pełni - przyjmując komunię świętą.
            - W wypadku kazania, a nie homilii podczas Mszy św. brakuje nawiązania do wcześniej przeczytanej Liturgii Słowa.
            - Rozpoczynanie Liturgii Wigilii Paschalnej (w Wielką Sobotę) przed zmrokiem.
            - Adoracja IHS po Mszy św. w pierwszą niedzielę miesiąca nie powinna być przegadana i schematyczna. Lepiej mniej słów, a więcej czasu na osobistą adorację w ciszy.
            W Archidiecezji:
            - Słabo przygotowani lektorzy pod względem emisji głosu i dykcji, co utrudnia lub nawet wyklucza zrozumienie czytanego Słowa Bożego. Brak osobistego przygotowania lektora, poprzez próbę czytania i modlitwę do publicznego czytania Słowa Bożego.
            - Brak publicznego celebrowania Liturgii Godzin (brewiarza)
            - nikłe zaangażowanie świeckich w posługi liturgiczne
            - Zbieranie składki pieniężnej podczas modlitwy eucharystycznej co nie oznacza, że składkę należałoby wyeliminować (chodzi o zaznaczenie zgrzytu, który koniec końców usprawiedliwia roztropność duszpasterska)
            - brak powszechniej stosowanej modlitwy powszechnej spontanicznej i uwielbienia co wymaga zachęcania wiernych do udziału w adoracjach wspólnotowych i nabycia doświadczenia jak też odwagi do tego rodzaju modlitwy.   
           
            5. WSPÓŁODPOWIEDZIALNI W NASZEJ WSPÓLNEJ MISJI
 
            5.a. w jaki sposób każda osoba ochrzczona jest powołana do uczestniczenia w misji Kościoła? i
            5.b. co przeszkadza ochrzczonym w byciu aktywnymi w misji?
 
            Zawęzimy odpowiedź do relacji katechetki. Ochrzczonej. Po studiach teologicznych z przygotowaniem katechetycznym. Z osobistą pasją katechizowania młodych. Z rzetelnym korzystaniem z formacji dla katechetów przygotowanej przez diecezję. Z misją, czyli skierowaniem przez biskupa do katechizacji w konkretnym czasie, w konkretnej szkole.
            Przeszkodą dla niej jest powszechniejący fakt rozpadu rodzin oraz lansowanie absurdalnego dla chrześcijaństwa stylu życia: wierzący, niepraktykujący. Trudno jej podejmować wyznaczoną jej misję w atmosferze utrwalającego się buntu wobec kościoła, zaniedbań życia religijnego w rodzinach katechizowanych (nierzadkie wypadki kilkuletniej nieobecności rodziny na Eucharystii, czy zupełnego braku modlitwy i lektury Pisma świętego w rodzinie).
            Nie zraża się, nie poddaje się, pokonuje przeszkody. Zachowuje otwartość, cierpliwość w słuchaniu, odwagę w prezentowaniu wspólnych form zaangażowania na katechezie i poza nią (jasełka, konkursy biblijne, uczestnictwo w nabożeństwach, działalność charytatywna) Sama poszerza wiedzę religijną i wiedzę o Kościele katolickim.

            6. DIALOG W KOSCIELE I W SPOŁECZEŃSTWIE i
            8. WŁADZA I UCZESTNICTWO
 
            Wydaje się, że szósty i ósmy obszar tematyczny albo powielają wcześniej postawione pytania (w obszarze trzecim) albo poruszają kwestie, w których z poziomu naszej parafii nie jesteśmy kompetentni udzielać odpowiedzi lub nie mamy stosownego doświadczenia, żeby ich udzielać.

            7. EKUMENIZM

            7.a. jakie relacje ma nasza wspólnota kościelna z członkami innych tradycji chrześcijańskich i wyznań?
            Są to najczęściej kontakty z Ukraińcami, prawosławnymi lub gregkokatolikami, którzy częstokroć przy okazji zawierania związku małżeńskiego, bądź decyzji o katechizacji dzieci ubiegają się o włączenie do Kościoła  katolickiego. Osobowo są życzliwi, serdeczni, pracowici, uczciwi i pobożni, co i nas inspiruje do zaprezentowania podobnych zalet.

            7.c. jakie owoce przyniosło nam wspólne podążanie?
            Podstawowym owocem wspólnego podążania w wierze jest potrzeba odpowiedzi na pytanie w kogo, w co sam wierzę, żeby być przygotowanym do twórczego konstruktywnego dialogu z wyznawcami innych wyznań chrześcijańskich.
 
            9. ROZEZNAWANIE I PODEJMOWANIE DECYZJI

            9.a. jakie metody i procesy stosujemy w podejmowaniu decyzji i jak je można ulepszyć?
            Skoncentrujmy się na tym, z czego korzystamy. Rada parafialna jako reprezentacja wiernych w dialogu z duszpasterzami ma charakter doradczy, co oznacza, że przy skorzystaniu z głosowania w celu wyboru decyzji gremium proboszcz może przeciwstawić się decyzji ogółu. Nie ciąży nam takie ograniczenie. Nie jest ono dla nas przeszkodą. Wiele z rozwiązań, które nas interesują, których potrzebujemy, są już opracowane w Kościele i powszechnie akceptowane przez wiernych. Zatem nieczęsto korzystamy z głosowania. Jeśli już korzystamy z takiego prawa, staramy się przygotowywać do niego, dyskutować, słuchać siebie nawzajem, rozważyć za i przeciw, stosować rozsądną argumentację. To sprawia, że podczas kilku głosowań w obecnej kadencji proboszcz przyjął ich wyniki bez zastrzeżeń i szanując wolę większości głosujących. Okazało się też po ppublikowaniu podjętych decyzji i wprowadzeniu ich w życie, że podejmowaliśmy z Bożą pomocą decyzję słuszną, pomyślną, niekwestionowaną w parafii.  

            10. FORMOWANIE SIĘ W SYNODALNOŚCI

            10. a. w jaki sposób nasza wspólnota kościelna formuje ludzi, aby byli bardziej zdolni do podążania razem, słuchania siebie nawzajem, uczestniczenia w misji i angażowania się w dialog?
            Po prostu my młodzi z DA przy parafii św. Jana Kantego i my członkowie rady parafialnej otwieramy się na wyzwania, które przynosi nam życie kierowane przez Bożą Opatrzność. Blisko trzyletnia historia spotkań rady wskazuje na to, że lepiej konstruować niż narzekać, że lepiej służyć dobru wspólnemu niż eksponować osobiste pretensje, żale i urazy, że wysiłek i praca nad sobą służy każdemu z nas ale też dobru ogólnemu, że warto poznawać siebie nawzajem i warto sobie nawzajem cierpliwie towarzyszyć.
            Trzeba przyznać, że wobec pochylenia nad powyższymi pytaniami towarzyszyły nam obawy: czy stać mnie na publiczną wypowiedź, czy moja wypowiedź nie będzie zbyt obrazoburcza, czy nie zostanie odebrana jako atak, czy znamy już siebie na tyle i ufamy sobie do tego stopnia, żeby być szczerym i otwartym, czy mamy wystarczającą ilość wiedzy, mądrości, kompetencji  w rozumieniu Kościoła, żeby wypowiadać się na jego temat w tak obszernym zakresie tematycznym i w tak krótkim czasie.
            Nie poddawaliśmy się jednak i przy końcu swobodnej dyskusji okazało się, że mamy wiele do powiedzenia, że kolejny raz i kolejny, już dla pożytku parafii będziemy nawiązywać do poruszonych tematów.
            Ufamy też, że udało nam się zaprezentować nasz ogląd Kościoła, którym jesteśmy uczciwie, obiektywnie i troskliwie.

            Dla większej chwały Bożej. 
                         
           
          
           I. Czas, miejsce i radość spotkania

       Spotkanie miało miejsce tradycyjnie w sali spotkań na plebanii. Odbyło się 18 czerwca 2021 od 19.30 do 21.00. Rozpoczęliśmy modlitwą do św. Józefa za rodziny w parafii i za rodzinę parafialną. To duchowy ukłon w stronę patrona trwającego roku jubileuszowego. W modlitwie wyraziliśmy Bogu wdzięczność za powrót do spotkań po półtorarocznej przerwie (w odróżnieniu do próby zorganizowania spotkania przed rokiem, która nie zyskała akceptacji większości członków rady) i za wysoką frekwencję uczestników rady.

         II. Czas upływający

         Proboszcz zabrawszy głos przywitał nowego członka rady, ks. Tomasza Skotnicznego, który z dniem 27 sierpnia 2020 roku stał się członkiem rady z urzędu w miejsce ks. Jarosława Glonka. Proboszcz zaznaczył również, że p. Maciej Baś po rezygnacji z dalszej formacji seminaryjnej pozostaje świeckim członkiem rady nominowanym przez przewodniczącego rady oraz że kościelny, p. Edward Kośmider po przejściu na zasłużoną emeryturę z dniem 16 listopada 2020 roku przestał być członkiem rady.
         Aktualnie rada parafialna liczy 27 osób, w tym 7 osób z urzędu, 14 wybranych przez parafian i 6 osób nominowanych przez proboszcza.
          Uwzględniając upływający czas pierwszej, 3-letniej kadencji rady proboszcz zwrócił uwagę na to, że pozostał niespełna rok tejże kadencji, czyli 3 zwyczajne, kwartalne spotkania nie licząc aktualnego. Wyraził nadzieję, że Bóg pozwoli wszystkim bezpiecznie i owocnie pracować dla dobra parafii.

           III. Czas jako dar, który twórczo wykorzystaliśmy
  
           Proboszcz uznał za swój obowiązek by przedstawić zgromadzonym szczegóły funkcjonowania parafii w trybie nadzwyczajnym, w stanie pandemii. Podzielił sprawozdanie na kilka obszarów, mianowicie: sakramentalny, katechetyczny, charytatywny, duszpasterski i gospodarczy.
I tak...

Czas wykorzystany na posługę sakramentalną
       W pierwszym półroczu 2021 roku kapłani ochrzcili siedmioro dzieci, czyli połowę z ilości prognozowanej. Nie pobłogosławiono w parafii w referowanym okresie żadnego ślubu, podczas, gdy w poprzednich latach pod koniec czerwca cieszyliśmy się trzema ślubami. Udało się udzielić I komunii św. 48 uczniom klas III SP im. ks. prof. Józefa Tischnera i 26 uczniom SP Wierchy. Martwi zachowanie nielicznych rodziców, którzy bagatelizują potrzebę niedzielnego udziału w Eucharystii albo wręcz wypisują dziecko z katechezy tuż po przyjęciu I Komunii św. Dziękujemy jako wspólnota parafialna również za bierzmowanie 26 młodych.
          Na uwagę zasługuje fakt, że kapłani przez cały czas pandemii nie uszczuplili zakresu odprawianych Mszy św. a nawet na życzenie wiernych proponowali zwiększenie ilości odprawianych Mszy św. (w kościele górnym i dolnym równocześnie lub w mieszkaniu parafian). Bardzo dobrze przyjęła się również półgodzinna adoracja wieczorna Najświętszego Sakramentu w dni powszednie, która jest jednocześnie okazją do spowiedzi św. w ciszy i skupieniu. Kapłani cierpliwie towarzyszą penitentom, którzy korzystają z pierwszych spowiedzi po okresie pandemii albo wracają do regularnej częstej spowiedzi (z częstotliwością co kilka tygodni). Liczba wizyt domowych z posługą sakramentalną utrzymuje sie na poziomie od połowy do 2/3 zwyczajnej liczby tych wizyt ale za to zdarzają się częściej niż zwykle wizyty domowe na zaproszenie wyjątkowe wiernych, którzy oczekują wsparcia duszpasterskiego przy wychodzeniu z izolacji.
           W pierwszym półroczu 2021 roku kapłani odprawili 41 pogrzebów, czyli wedle prognoz z poprzednich lat. Nie zauważono drastycznego wzrostu liczby zgonów, natomiast smutkiem napawa fakt, że zgonów w referowanym okresie zanotowano 5 razy więcej niż narodzin.
           W pierwszym półroczu 2021 roku zanotowaliśmy w parafii 3 akty apostazji, w ubiegłym 7, nie można tych faktów określić mianem przejawów tłumnego odejścia z kościoła. Nadto odchodzą zwykle osoby, które miały luźny związek z kościołem ale nawet w wypadku ich odejść duszpasterze z troską wskazują możliwość powrotu do kościoła i zapewniają o pomocy w wypadku podjęcia decyzji o powrocie.

           Czas wykorzystany na posługę katechetyczną.
           Niepokoił fakt grupowych odejść z katechizacji uczniów liceum na początku obecnego roku katechetycznego, we wrześniu i w październiku 2020 roku. Mamy nadzieję, że ten proces wyhamuje. Jeśli nie wyhamuje, będziemy zabiegać o możliwość dotarcia do rodziców, by wzbudzić w nich stosowną refleksję. 
             W nowym roku szkolnym planujemy powiększenie liczebności zespołu katechetycznego o jedną osobę, czyli o księdza Tomasza Skotnicznego. Szczegóły katechizacji w roku katechetycznym 2020/21 oprcujemy ostatecznie we współpracy z dyrektorami szkół do 30 lipca br.

           Czas wykorzystany na posługę charytatywną
           Zanotowaliśmy od początku 2020 roku uzupełnienie szeregów zespołu charytatywnego, co z kolei zaowocowało podwojeniem liczby dyżurów w skali tygodnia (obok czwartkowego również wtorkowy) i ambitnym planem zapewnienia dyżuru wydawania odzieży w wakacje.
               Wydajemy również posiłki gorące w każdy dzień roboczy dla 34 osób dożywianych w Jadłodajni św. Jana Kantego (w tym dla małżeństw i osób samotnychktórzy stanowią 2/3 ogólnej liczby wspieranych.

            Czas wykorzystany na kontynuację lub nawet intensyfikację posługi grup parafialnych
         Ze zrozumiałych względów są w parafii grupy skupiające starszych jak Parafialny Oddział Akcji Katolickiej, czy Róże Różańcowe, które jeszcze nie nabyły odwagi i energii zwyczajnego funkcjonowania sprzed stanu pandemii. Liczymy na to, że w dłuższej pespektywie grupy odzyskają energię i odwagę. Są takie grupy, które po krótkiej przerwie utrzymały poziom aktywności formacyjnej i modlitewnej podjęty przed wybuchem pandemii. Myślimy tu o kręgach Domowego Kościoła, o oazie młodzieżowej, o Kręgu Biblijnym i o liturgicznej Służbie Ołtarza. Mamy też takie grupy jak wspomniany powyżej Zespół Charytatywny, czy Katolicka Odnowa w Duchu Świętym, które w stanie pandemii zintensyfikowały swą działalność karmiąc i odziewając potrzebujących, bądź docierając do ich mieszkań z przekazem multimedialnym liturgii sprawowanej w kościele parafialnym.

          Czas wykorzystany na zaradzenie, czy dostrzeżenie potrzeb gospodarczych.
          Nie zaniechaliśmy w stanie pandemii realizacji wcześniej podjętych inwestycji, jak:
- wykonanie konfesjonału dźwiękoszczelnego do Kaplicy Matki Bożej Miłosierdzia,
- wykonanie monstrancji do tej kaplicy korelującej kształtem, wymiarami i estetyką obrazu Matki Bożej przyodzianego w repusowaną sukienkę,
- oddanie do użytku po remoncie sali oazowej, największej w kompleksie parafialnym, służącej wielu grupom formacyjnym w czasie spotkań obejmujących większą ilość uczestników.
- zaopatrzenie mieszkań księży w klimatyzatory poprawiające komfort zamieszkania,
- konserwacja świetlika nad prezbiterium w kościele górnym.
            Nie lękamy się też wyzwań stojących przed nami, mianowicie:
- wykonanie dachu nad garażem wolno stojącym w placu kościelnym, by nie niszczała konstrukcja garażu w wyniku zawilgocenia,
- wykonanie zewnętrznego kanału spustowego deszczówki z poziomu wieży kościoła (dotychczas kanał był poprowadzony wewnątrz budynku,
- remont balkonów plebanii,
- remont zakrystii kościoła dolnego,
- wykonanie niszy modlitewnej przy tryptyku Bożego Miłosierdzia w kaplicy Matki Bożej
- coraz bardziej palącą potrzebę remontu organów zbudowanych w 2004 roku
Nie lękamy się pokładając ufność w Bożej pomocy i w łaskawości oraz wielorakiej pomocy wiernych.

          IV. Czas jako dar do rozeznania i wykorzystania.

       Zakładaliśmy, że spotkanie poświęcimy na sprawozdanie z dotychczasowej działalności parafii w stanie pandemii. Okazało się jednak, że pojawiły się w czasie spotkania ciekawe sugestie i wskazania zgromadzonych przeznaczone bądź do natychmiastowej realizacji, bądź do przemyślenia wkomponowania w harmonogram parafialnych przedsięwzięć.
         P. Gil przedstawił kroki podjęte w celu założenia róży różańcowej składającej dla młodych parafian, jak również potrzebę przycięcia gałęzi drzew przy deptaku osiedlowym na trasie przejścia procesji Bożego Ciała dla swobodnego przemieszczania się baldachimu nad Najświętszym Sakramentem.
       P. Nikiel w nawiązaniu do planu założenia nowej róży zaznaczył, że nie powinno to być trudne, bo młodzież oazowa powinna pamiętać wcześniejsze istnienie róży w parafii.
          P. Róg zwróciła uwagę na zabrudzenia ścian w kościele górnym które nadawałyby się do przemalowania.
      P. Kurzyński wskazał na potrzebę przeanalizowania sprawności nagłośnienia zewnętrznego po stwierdzeniu przez wiernych, że nagłaśniane słowo jest słabo słyszalne na zewnątrz.
        Pan prof. Korus spuentował optymistycznie spotkanie podkreślając, że zgromadzeni zachowują wewnętrzną radość i wolę zaangażowania w życie parafii, czyli zachowują podstawowy i niezbędny warunek do spełnienia przewidywanych zadań.
         Zgromadzeni ostrożnie zaplanowali termin następnego spotkania na 15 października 2021 roku i zakończyli spotkanie odśpiewaniem Apelu Jasnogórskiego. Prowadzący spotkanie pobłogosławił zgromadzonym. 

          Spotkanie odbyło się na plebanii w sali spotkań 21 lutego 2020. Trwało od 19.15 do 22.00. Rozpoczęliśmy spotkanie modlitwą za obecnych i nieobecnych członków Rady wedle sentencji Kardynała Stefana Wyszyńskiego: Od siebie trzeba wymagać najwięcej. W ten sposób zaznaczyliśmy rozpoczęcie roku beatyfikacji Sługi Bożego Prymasa Tysiąclecia.

           Odejścia i wcielenia w skład Rady

         Proboszcz odczytał pismo p. Barbary Kowalczyk o rezygnacji z udziału w radzie. W jej miejsce powołał kleryka Macieja Basia, korzystając z przysługującego mu prawa nominacji jak również z obecności kleryka w parafii wynikającej z rocznego urlopu. Maciej jest animatorem Ruchu Światło-Życie i klerykiem po roku II WSD w Krakowie.
         Następnie proboszcz powitał nowego członka rady z urzędu - ks. Jarosława Glonka, który z dniem 1 stycznia br. zastąpił ks. dr Grzegorza Babiarza korzystającego z urlopu zdrowotnego. Proboszcz udzielił powitanemu księdzu głosu w celu autoprezentacji. Ks. Jarosław poświęcił udzielony głos na zaprezentowanie charakterystyki pracy doktorskiej, którą redaguje. Powitany zaprezentował również Zakon Rycerzy św. Jana Pawła II, jako że jest jego ogólnopolskim kapelanem.

           W krzyżowym ogniu zastrzeżeń
 
          Proboszcz odniósł się do zastrzeżeń parafianki zaprezentowanych na poprzednim spotkaniu. Wprawdzie Autorka zastrzeżeń w chwili odpowiedzi na zarzuty nie była już członkinią Rady na mocy własnej, wcześniejszej rezygnacji, ale skoro zarzuty zostały zaprezentowane, należało na nie odpowiedzieć. Proboszcz dowiódł w czasie spotkania, że zarzuty są bezpodstawne. W ripoście wykorzystał zeznania wiarygodnych świadków (co do rzekomego ograniczania okazji do spowiedzi), eksperckie oględziny mebli kościelnych (co do rzekomych uszkodzeń konfesjonałów w kościele) i dopuszczenie do korzystania przez władze kościelne programu duszpasterskiego na Roraty (co do zarzutów o rzekomo kiepski poziom homilii roratnich).
         Nikt z obecnych nie zakwestionował zaprezentowanych przez proboszcza kontrargumentów.
        Zasadniczą część spotkania zajęła odpowiedź proboszcza na zastrzeżenia Młynarzy z Bożego Młyna do protokołu z poprzedniego zebrania rady. Proboszcz na wyraźne życzenie Autorów zastrzeżeń zacytował ich treść (o brak zainteresowania parafii Bożym Młynem, o brak wsparcia finansowego działalności, o brak decyzji związanych z modernizacją budynku, o opieszałość w renegocjowaniu umowy użyczenia) dołączając osobiste, obiektywizujące uwagi. Przedstawił zakres dofinansowania działalności Bożego Młyna przez parafię w ciągu ostatnich trzech lat sięgający 14 tysięcy złotych. Przedstawił też renegocjowaną umowę użyczenia obowiązującą do 17 lutego 2021 roku i własną inicjatywę kwartalnych spotkań z młynarzami w tygodniu poprzedzającym spotkanie Rady Parafialnej. Proboszcz zaprezentował dokument inwentaryzacji budynku Bożego Młyna wykonanej na zlecenie parafii, po której można przystąpić do legalizacji obecnego stanu budynku i ewentualnej rozbudowy, czy przebudowy w jednym. Polecił Młynarzom przygotowanie na kolejne zebranie Rady koncepcyjnego projektu rewitalizacji budynku lub jego rozbudowy, kosztorysu planowanych prac i sposobu finansowania wydatków.
 
           O fundamentalnym wymiarze życia religijnego w parafii.
        
           1. Zgromadzeni wysłuchali pisemnej prośby p. Piotra Uchańskiego, członka Rady o pomoc w organizowaniu spotkań modlitewnych Duchowej Adopcji Dziecka poczętego na szczeblu diecezjalnym w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach i odpowiedzieli pozytywnie na tą prośbę. Z częstotliwością raz na dwa miesiące kolejna grupa parafialna pomoże w przeprowadzeniu tego spotkania modlitewnego.
         2. Proboszcz zreferował postęp prac inwestycyjnych na rok 2020 w parafii. Konfesjonał dźwiękoszczelny ma być wykonany do Świąt Wielkanocnych br. Sala młodzieżowa w kościele dolnym została wyremontowana. Potrzeba tylko białego montażu i zainstalowania mebli i może być oddana do użytku.
         3. Zgromadzeni podjęli decyzję o przygotowywaniu szczegółowego protokołu spotkań rady do wglądu członków oraz wersji streszczającej protokół do publikacji na stronę. Argumentowali decyzję weliminowaniem poruszanych zawiłości, przejrzystością i złagodzeniem wizerunku rozemocjowanej co jakiś czas pracy rady.
          W czasie spotkania znalazł się czas na posiłek karnawałowy i lampkę wina musującego.
         Zakończyliśmy zebranie odśpiewaniem Apelu Jasnogórskiego jako prośby o  wejście w duchowość wielkopostną. Duchowość czujności i skupienia.