Puste2 MENU
 | 
        Dziękujemy za zaufanie wyrażone w kierowaniu do nas drogą mailową, czy telefonicznie uwag i propozycji. Większą porcję czasu wynikającą z odwołania zajęć w szkołach wykorzystujemy chętnie na spotkania duszpasterskie, w których odnosimy się do nich i podejmujemy stosowne decyzje, mianowicie: 

         Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
         Mam prośbę o pomoc...pisze Katarzyna. W tym ciężkim dla nas czasie, w którym obowiązuje nakaz pozostania w domu dla naszego dobra, co uczynić z Pierwszym Piątkiem? Oboje z synem Tomkiem uczestniczymy tym bardziej, że syn jest po Pierwszej Komunii św. Może można z księdzem się w jakiś sposób umówić, albo poprostu jak wybrnąć z tej sytuacji?
Proszę o pomoc :)

          Pani Kasiu, odprawimy mszę św. w pierwszy piątek o 17.00 ale wiemy, że może w niej uczestniczyć 5 osób. Żeby nie być pozbawioną Komunii św. po przyjściu do kościoła, proszę predyskutować temat z rodziną i wybrać porę poza Mszą św. Dać nam znać, która to pora. Przyjdziecie do kościoła rodzinnie, nie więcj niż 5 osób. Wtedy udzielimy Wam komunii św.

          Świetnie, do zdrowego usłyszenia i zobaczenia : )
             
           31 marca 2020: Danuta zadzwoniła z trzema krótkimi pytaniami po pierwsze odkąd pamiętam, jeszcze nie opuściłam komunii św. w pierwszy piątek miesiąca. Co mam zrobić pojutrze? 
            Ma Pani, pani Danusiu trzy wyjścia. Poprosić księdza z komunią św. do siebie do mieszkania. Przyjść na którąś z Mszy św., które odprawimy 3 kwietnia (7.00, 9.00, 17.00, 18.30) i przyjąć Komunię św. lub umówić się z księdzem na udzielenie Komunii św. poza Mszą św. w kościele. Wszystkie te rozwiązania rodzą pewne ryzyko zarażenia wobec narastającej gwałtowności epidemii, zwłaszcza jeśli układ odpornościowy Pani organizmu jest osłabiony. Trzeba będzie nacisnąć kilka klamek, przejść obok kilku osób, żeby dostać sę do kościoła. Nie eczymy również za naszą sterylność, bo wprawdzie odkażamy ręce po każdej czynności, cy zetknięciu z potrzebującym ale też nie ograniczamy spotkań, które wierni uznają za konieczne
             Jest jeszcze trzecie rozwiązanie. To nie Pani wygoda, czy obojętność wpływa na nieobecność w świątycni podczas Mszy św. i komunikowania. Stosuje się Pani do przepisów chroniących życie Pani i bliźnich. Nie będzie Pani komunikować z przyczymn od siebie niezależnych. W takim wypadku praktyka komunikowania Pani w pierwsze piątki nie zostanie przerwana, czy zaniechana. Proszę tylko w pierwszy piątek wzbudzić pragnienie przyjęcia komunii św. wtedy kiedy stanie się to dla Pani możliwe. Proszę zaśpiewać przy tym, lub rozważyć hymn euchrystyczny św. Tomasza z Akwinu Zbliżam się w pokorze lub inną pieśń eucharystyczną. W ten sposób przyjmie Pani duchowo Komunię św. i w zdrowiu doczeka do ustania epidemii. Nie przerwawszy praktyki regularnego komunikowania wynagradzającego będzie ją Pani beziecznie kontynuować.
          To samo zresztą dotyczy spowiedzi przedświątecznej i żalu doskonałego za grzechy z pragnieniem wyspowiadania się po ustaniu epidemii. Pisze o tym Arcybiskup Jedraszewski w liście skierowanym na te dni do Diecezjan w punkcie 8

            Dziękuję, teraz drugie pytanie. Co z świątecznym pobłogosławieniem pokarmów? 

            Pani je pobłogosławi. Proszę je przygotować. Można nawet ułożyć w domu w koszyczku. Proszę znaleźć fomułę pobłogosławienia pokarmów. Opublikujemy taką na naszej stronie w Wielkim Tygodniu. Wiem, że ma Pani strzeżoną w domu porcję wody święconej więc przy przeżegnaniu pokarmów można je nawet tą wodą pokropić ale nie jest to koniczne. W ten sposób dokona się obrzęd pobłogosławienia pokarmów w Pani Domowym Kosciele. W niczym nie będzie on ustępował w zaistniałych okolicznościach pobłogosławieniu, którego zwykle dokonujemy w kościele.

           Rozumiem. Jeszcze trzecie pytanie. Pilnuję ofiary w pierwsze niedziele miesiąca na cele inwestycyjne w parafii. Co mam zrobić w pierwszą niezielę kwietnia? 

            Nie zdziwilibyśmy się gdyby Pani poprosiła o pomoc finansową w trudnych chwilach. Tymczasem Pani sama tej pomocy jest gotowa udzielić. Zdumiewa nas Pani dbałością o Parafię. Jeśli Pani dzieci korzystają z bankowości elektroniecznej, można ich poprosić o dokonanie przelewu na konto parafii. Jeśli nie, proszę  poczekać na ustanie epidemii. Wtedy bezpiecznie złoży Pani ofiarę. Pani dbałość o potrzeby materialne kościoła jawi nam się jako stała niezawodna. Epidemia nie zmieni naszego postrzegania tej sprawy.  

           Nie mam więcej pytań. Zdrowia wszystkim księżom życzę. 

           Ks. Paweł Gałuszka, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin Archidiecezji Krakowskiej zwraca naszą uwagę na wszelkie  formy aktywności , które na szczeblu diecezjalnym podejmuje się na rzecz rodziny. Poinformował nas o nowo powstałej telefonicznej pomocy w Poradni Towarzyszenia Rodzinie  do której chętnie odsyłamy. Sam omówił też działanie WDR wspomagające rodinę  w stanie epidemii.


            Wzajemnie!

            Może warto poruszyć na stronie parafii  ten temat - proponuje Artur:
https://ekai.pl/autor-bloga-bog-honor-rocknroll-pamietajmy-o-sprawach-materialnych-swoich-parafii/           Dziękujemy za to, że Wasza troska o życie duszpasterskie nie omija również spraw materialnych. Potwierdzam, iż wielu wiernych po 15 marca zareagowało przelewami bankowymi na rzecz parafii. Niektórzy, sądząc po wysokości darowizny zastępującej zwyczajową tacę, dokonali wpłaty za wszystkie spodziewane tygodnie nieobecności w kościele. Wzrusza nas to i zobowiązuje do wytężonej pracy dla pożytku wiernych. Bardzo dziękujemy.

         Czy byłaby możliwa - pyta Elżbieta - codzienna adoracja Najświętszego sakramentu tak jak to ma miejsce w czwartki? Jeśli już mamy decyzję o odprawianiu mszy św. w górnym kościele to czy tam nie byłoby możliwości adoracji od pn do sb 8-18 ?
          Jeśli ktoś obawia się pójścia na mszę świętą miałby możliwość adoracji w dowolnym czasie.
         
        
Pozostaniemy  przy adoracji  Najświętszego Sakramentu w czwartki  od 8.00 do 18.00 w dolnym kościele . W pozostałe dni powszednie można nawiedzić Najświętszy Sakrament złożony w tabernakulum w kościele górnym. Wtedy modlimy się w kruchcie przy wejściu bocznym (do którego prowadzi rampa)

           Myślałam również o możliwości dyżuru księdza w zakrystii w tygodniu, tak aby móc komuś doraźnie udzielić komunii św. Dziękuję za otwartość i posługę duszpasterzy, oraz wspólnoty Manus Domini.
Niech Pan błogosławi i strzeże.

       To się zasadniczo już dzieje. Wielokrotnie otym przypominaliśmy, ztym że ksiądz dyżuruje nie w zakrystii, tylko w mieszkaniu przy telefonie. Po umówieniu jest w stanie udzielić komunii św. niemal natychmiast. 
 
        Urszula pyta, czy w okresie izolacji będą kontynuowane wizyty duszpasterskie u osób starszych w domach. Uważamy, że dla dobra obu stron powinno się je ograniczyć tylko do sytuacji nadzwyczajnych. 

         Postanowiliśmy, iż przed wizytą przedświąteczną u chorych, którą planujemy na sobotę, 4 kwietnia każdy z księży skontaktuje się z chorym i odwiedzi go tylko po wyraźnym przyzwoleniu z jego strony na taką wizytę. W ten sposób uszanujemy niepokój związany z wizytą osoby, która odwiedziła wielu innych chorych w ciągu jednego dnia, z drugiej strony nie pozostawimy chorych bez zainteresowania i opieki duszpasterskiej. Wizyta w oparciu o wywiad, o rozmowę z samym zainteresowanym będzie obowiązywała w pierwsze soboty w czasie trwania stanu epidemii. 
        
          Ewa  przyszła w miniony poniedziałek pod plebanię. Przykro jej się zrobiło na wspomnienie, że dzień wcześniej, w niedzielę nie uczestniczyła we Mszy św. i nie komunikowała. Poprosiła o komunię św.

          
Otrzymała ją natychmiast.

          Wzruszona wspomniała o rodzinie, o tym, że szkoda, iż wszyscy razem nie przyszli. 

          Uznaliśmy wspólnie, że to bardzo dobra myśl. Przecież ma numer telefonu. Może zadzwonić, najlepiej w porze urzędowania kancelarii i ustalić porę przyjęcia komunii św. związaną z rodzinnym spacerem. Może też ustalić harmonogram przyjmowania Komunii św. przez domowników, żeby przychodzili osobno i nie formowali niepokojącego innych zgromadzenia.

           Paweł miał pragnienie i jednocześnie obawy wobec udziału we Mszy św. w kościele wczoraj rano. Podzielił się nimi z nami.

          
Uspokoiliśmy go i zaprosiliśmy by przyszedł 

           Teraz ma uznanie dla wiernych organizujących się podczas udziału we Mszy św. Pisze: Liczba osób około dwudziestu, więc nie budziła strachu. Wszyscy rozsądnie siadali w pewnej odległości od siebie. Byłem nawet pod wrażeniem, stwierdziwszy iż osoby przychodzące na Mszę na 7:30 czekały aż ci z 7:00  wyjdą i dopiero potem zamierzali wchodzić.

            Właśnie, nas też zdumiewa to, że kościół zupełnie nie opustoszał, ale zwykle przychodzi tylu wiernych, że bez zakłóceń i bez niebezpieczeństwa wyproszenia mogą uczestniczyć w liturgii. Opatrznościowa regulacja ilości wiernych i odpowiedzialność za siebie i bliźnich. Mocne, ostre szable do walki z niewidzialnym wrogiem.

            Paweł ma też po wizycie w kościele uwagi do udzielania Komunii św. Pisze dalej: Myślę, że jestem w stanie zrozumieć osoby starsze i pewnie dopóki jest taka możliwość, będą przyjmować Komunię tak jak całe życie, czyli bezpośrednio do ust. Czy jednak nie dałoby się tego zorganizować tak, aby przy tak niewielkiej liczbie osób poprosić, aby najpierw do komunii szły osoby, które przyjmują na rękę, dopiero potem te które wybierają tradycyjną formę? 
          Taka, krótka refleksja bez zobowiązań, bo z drugiej strony nie mam 100% pewności, że na rękę jest bezpieczniejszą formą...

            My też nie mamy stuprocentowej pewności która forma jest bardziej bezpieczna, higieniczna. Odkażamy dłonie w czasie Eucharystii tuż przed rozdawaniem Komunii św. Staramy sie podawać ją ostrożnie nie dotykając ciała komunikującego. Nie wprowadzamy też gwałtu, nacisku co do tego, że będziemy to czynić tylko tak i nie inaczej. Dziękujemy za zrozumienie. Jednocześnie przychylamy się do sugestii Pawła. Sami zaprowadźmy porzadek przyjmowania komunii św. Najpierw niech podejdą ci przyjmujący na rękę. Później ci przyjmujący do ust.

              Monika zastanawia się, czy nie poszerzyć okazji do spowiedzi św.  Przecież  księża mają teraz więcej czasu...

             
To ciekawe. Wielu zapytanych o to, jak się organizują, jak radzą sobie z zajęciami w domu i w zdalnej pracy mówią o tym, że jest im trudniej, że są jakby bardziej zapracowani. Obawa o zdrowie i potrzeba przeorganizowania zajęć na tryb zdalny wywierają jednak wpływ. Księży nikt o to nie zapytał, a ocena gotowa. Wam na pewno jest łatwiej i czasu macie więcej. Zagospodarujemy go wam.  Na szczęście to odosobniony meander myślowy.
              Przypominamy, że w stanie epidemii u św. Jana Kantego jeśli nie dodaliśmy jakiejś formy aktywności duszpasterskiej, to na pewno nie ujęliśmy jej. Was wprawdzie jest mniej w kościele, ale wszystko na Was czeka i jest dla Was sprawowane tak, jak pozostawiliście.
              Jak do tej pory Monika jest jedyną, której przyszło do głowy to, żeby zakładać iż możemy się nudzić, czy też cierpieć na bezczynność. Spowiednicy nie stwierdzili ani większej ilości próśb, ani większego zainteresowania spowiedzią, niż ta do tej pory serwowana. Jeśli mielibyście takie potrzeby , odezwijcie się. Z pewnością nie zbagatelizujmy Waszego apelu.

               Andrzej wybiega myślą do przyszłego tygodnia. Szczęść Boże. Zwracam się z pytaniem, kiedy będzie sprawowana Msza św. zamówiona na godz. 8.00 w dniu 30 marca. W związku z odwołaniem rekolekcji, termin ten i godzina są chyba nieaktualne.
Pozdrowienia i dużo zdrowia.

             
Świetne pytanie. Rzeczywiście, gdyby rekolekcje odbywały sie normalnie, Msze św. w dniach rekolekcji odprawialibyśmy zasadniczo o 8.00 i o  18.00. Przygotowując rekolekcje internetowe powróciliśmy w tygodniu rekolekcyjnym do zwyczajnej pory odprawiania Mszy św. w tygodniu. Prosimy o zapoznanie się z terminem odprawienia Mszy św. na najbliższe dwa tygodnie

           Maria pyta: Czy w zwiazku z epidemią jest możliwość odprawiania Mszy świętej w dużym kościele również w dni powszednie? 50 osób w małej kaplicy nie pozwala na zachowanie odpowiedniego dystansu...Byłam na czwartkowej Mszy, ludzi było nie mało. Poza tym w niedzielę, może byłaby możliwość włączenia głośników, żeby wierni mogli stać na dworze? Znam możliwość uczestnictwa online, ale nie wiadomo ile osób przyjdzie.
Pozdrawiam i z Panem Bogiem!

           Msza św. w dni powszednie tak. Już postanowione. Od poniedziałku w mocy. Włączenie nagłośnienia zewnętrznego nie. Za wiele pokus, uniemożliwiających na zewnątrz czynne uczestnictwo we Mszy św. Zwłaszcza tych pokus płynących z ekranu smartfona ; ) Poza tym musimy zadbać o komfort życia najbliższych sąsiadów kościoła. Tych z bloku 93ciego i 89tego przy Armii Krajowej. Rozumie Pani, osiem Mszy św. wysłuchanych w ciągu dnia. Nic tylko to, nie do zniesienia nawet dla najbardziej uduchowionych : )

          Tyle na dziś, czas zmykać do ołtarza. Piszcie lub dzwońcie jeśli trzeba. 
          Jak to kończyła swój list Urszula? Zostańcie pod opieką Bożą.