Puste2 MENU
      
       Pierwszy proboszcz parafii, ks. Jan Franczak otrzymawszy dekret erygujący jej powstanie zorganizował kilkadziesiąt spotkań z wiernymi zapraszając na każde spotkanie po około 60 rodzin. Udało się w oparciu o te spotkania wyłonić 46 grup. Każda z grup wybrała swego łącznika i jego zastępcę. Mieszkam w parafii od zawsze, czyli od 1974 roku, kiedy zakończono budowę wysokiego osiedla - opowiada p. Maria Ryszowska. - Doskonale pamiętam pierwsze spotkanie mieszkańców z proboszczem, na którym wybrano pierwszych łączników. Potrzeba było pośredników pomiędzy księdzem i wiernymi zamieszkującymi na osiedlu. Wspólnota parafialna musiała się zorganizować, poukładać dyżury np. przy wyładowywaniu cegły. Wtedy jeszcze nikomu się nie śniło o paletach i wózkach widłowych.
       Mechanizm był prosty. Najpierw ogłoszenie parafialne: W tym tygodniu w poniedziałek do pracy przychodzą mieszkańcy bloku Na Błonie 3, klatka I i II, we wtorek klatka III i IV, w środę Na Błonie klatka I i II itd. Łącznicy dla odpowiednich klatek szli od mieszkania do mieszkania ponawiali zaproszenie do pracy, zapisywali chętnych. Nie trzeba było nic więcej. Obywatelska organizacja pracy. Ks. Prałat wspomina, że w drugim roku pracy łączników dołożył im jeszcze jedno zajęcie, czyli wizytę w mieszkaniach przed Bożym Ciałem. Umawiano się wtedy na budowę ołtarzy i zbierano składkę na dekorację. Potem, po wybudowaniu świątyni przyszedł czas na zbieranie ofiar na sprzątanie i (najchętniej przez wszystkich przyjmowane) roznoszenie opłatków z życzeniami od zespołu duszpasterskiego do parafian.
      W okresie świetności parafialny zespół łączników liczył ok. 60 osób. Dziś liczy 34 osoby, w większości kobiety, ale za to przynajmniej dwie rekrutują się spomiędzy nastolatków. Czyżby zmiana pokoleniowa? Nie o to chodzi. Najbardziej zależy nam na tym, by nie zaniedbać możliwości zachowania kontaktu, łączności z wiernymi w parafii. Łącznicy obejmują swą posługą połowę terytorium parafii. W czasie ostatniego spotkania opłatkowego łączników (2.02.2016) wielu z przybyłych było przekonanych do przeprowadzania również i w tym roku tradycyjnych składek na sprzątanie świątyni, na organizację Bożego Ciała i z opłatkami.
      Można się zżymać, można narzekać, że takie praktyki zupełnie są obce szanującej się parafii w dzisiejszym wielkim mieście. Tymczasem tak, czy inaczej w lutym, w marcu i w kwietniu trzeba będzie znaleźć w budżecie parafialnym od 7 do 10 tys. PLN za każdy miesiąc na ogrzewanie kompleksu parafialnego z którego wszyscy korzystamy. Na uiszczenie tych opłat za październik, listopad i grudzień 2015 ofiarę przynieśli pokornie i gorliwie dreptający po naszym osiedlu, ciągle aktywni łącznicy.
      Z pewnością nie spotkasz łącznika w blokach (lub przynajmniej w niektórych klatkach tych bloków) przy ulicy Na Błonie 3, 3a, 3b, 9, 9a, 11, 13b, 15a, przy ulicy Balickiej 12 a, 12b, 12c, 14b, w blokach przy ul. Armii Krajowej 77, 85, 87, 89, 93, 97. W domach jednorodzinnych łącznicy pojawiają się jedynie na ulicy Machaya i Zarzecze. A może Ty byś pomógł i odwiedził wybrany przez siebie rejon?

łącznicy